Z pielgrzymkowego czasu

 

„To wzniesiona nad burzy bałwany
Latarnia morska, gwiazda niewzruszona
Mknie ku niej każdy okręt zabłąkany
Nieznanej, choć jej wysokość zmierzona.”

William Shakespeare, Sonet 96

 

 

Nasi Pielgrzymi mieli dzisiaj wymagający dzień. Około godz. 4:00 nad ranem dotarli do Ziemi Świętej i od razu wyruszyli na pielgrzymi szlak.  Odwiedzili wiele miejsc, m.in. Górę Karmel, gdzie uczestniczyli w Mszy Świętej w Sanktuarium Stella Maris. Najświętsza Maryja Pana Gwiazda Morska (łac. Stella Maris). Tak o Niej pisał Papież Benedykt XVI w Encyklice Spe Salvi:

W hymnie z VIII/IX wieku, a więc sprzed ponad tysiąca lat, Kościół pozdrawia Maryję, Matkę Boga, jako « Gwiazdę Morza »: Ave maris stella. Życie ludzkie jest drogą. Do jakiego celu? Jak odnaleźć do niego szlak? Życie jest niczym żegluga po morzu historii, często w ciemnościach i burzy, w której wyglądamy gwiazd wskazujących nam kurs. Prawdziwymi gwiazdami naszego życia są osoby, które potrafiły żyć w sposób prawy. One są światłami nadziei. Oczywiście, Jezus Chrystus sam jest światłem przez antonomazję, słońcem, które wzeszło nad wszystkimi ciemnościami historii. Aby jednak do Niego dotrzeć, potrzebujemy bliższych świateł – ludzi, którzy dają światło, czerpiąc je z Jego światła, i w ten sposób pozwalają nam orientować się w naszej przeprawie. Któż bardziej niż Maryja mógłby być gwiazdą nadziei dla nas – Ona, która przez swoje « tak » otwarła Bogu samemu drzwi naszego świata; Ona, która stała się żyjącą Arką Przymierza, w której Bóg przyjął ciało, stał się jednym z nas, pośród nas « rozbił swój namiot ». (…) Święta Maryjo, Matko Boga, Matko nasza, naucz nas wierzyć, żywić nadzieję, kochać wraz z Tobą. Wskaż nam drogę do Jego królestwa! Gwiazdo Morza, świeć nad nami i przewódź nam na naszej drodze!”.

 

Oddajmy teraz głos naszym Pielgrzymom 😉

Z pielgrzymkowego czasu! 

Po długiej, wyczerpującej, choć ciekawej podróży dotarliśmy do celu – Ziemi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Wschód słońca przywitał nas w urokliwym miejscu w Cezarei nad morzem śródziemnym, przy akwedukcie Heroda. Następnie wyruszyliśmy do groty Eliasza, na górze Karmel, gdzie sprawowaliśmy Eucharystię.  Kolejnym etapem naszego pielgrzymowania  było Acco, miejsce do którego przybył  św. Franciszek z Asyżu w drodze do Jerozolimy. Stamtąd udaliśmy się do Kany  Galilejskiej , w której doświadczyliśmy wieku wzruszeń z powodu odnowienia przyrzeczeń małżeńskich. Polecalismy w modlitwie małżeństwa naszej parafii. Po ceremonii, jak to bywa na każdym weselu wznieśliśmy toast winem z  Kany. Ostatnim punktem dzisiejszego dnia była Tyberiada. Piękne  miasto położone nad jeziorem Galilejskim. Po wieczornym spacerze udaliśmy się na zasłużony odpoczynek, pełni wrażeń, oczekujac następnego dnia. 

Hajfa – widok z drogi na Górę Karmel.

 

 

 

 

 

 

 

Akwedukt Heroda

 

 

 

 

 

 

 

Przystanek w Akko

Kana Galilejska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czas na odpoczynek